czwartek, 21 października 2010

więcej drzew niż mnie.






idzie jesień. czuję to w zapachu liści i nieszczerych pocałunkach.
miało być tak pięknie. każdego ranka idąc na przystanek wypuszczam z siebie kłęby pary.
budzik zabija sen o 5.55 a za oknem -5 i pół.
wiatr chce porwać wszystkie liście z ostatniego drzewa, porwie też mnie.
łudzę się podnosząc głowę w górę, czekając na słońce aż do skurczu karku. nie warto czekać na spełnienie marzeń, ten świat biegnie za szybko. ja się tylko przyglądam.

5 komentarzy:

  1. Ślicznie wyglądasz :D i cudne spodnie a wstawania tak wcześnie współczuję, mi ciężko się zebrać jak mam wstać o 6:30 ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieszczere pocałunki masz jakieś doświadczenie na ten temat... ;) świetne spodnie skąd są ?

    OdpowiedzUsuń
  3. http://dayweardilemmas.blogspot.com/
    nowy blog!

    OdpowiedzUsuń
  4. great outfit darling! i like your top with the lace shoulders!
    By the way We're hosting a Giveaway on our blog!:)Come and take a look!
    CLICK HERE.

    Love
    fashionfabrice.

    OdpowiedzUsuń
  5. dobson chyba zbyt małe doświadczenie żeby je bliżej opisywać :)
    spodnie wynalazłam na skierniewickim rynku :)

    OdpowiedzUsuń