ostatnio wybrałam się do pobliskiego miasta, w poszukiwaniu butów.
Niestety butów brak! A to nie ten kolor, nie ten fason, albo po prostu nie ten rozmiar.
Znalazłam ładne butki i nawet się zmieściłam w 36, ale .. nie kupiłam. Były dosyć ciasne :(
niedobrze!
ubrań też nie kupiłam, byłam w jednym małym lumpie o osobliwej nazwie "Złoty Taras", ale nic mi się w oczy nie rzuciło :P Wróciłam do Głuchowa z parą rajtek w kropki :) i jestem z nich zadowolona ;)